Podziel się swoją historią!

Za każdym ogłoszeniem, które oglądasz, kryje się powód przeprowadzki.
Jesteśmy ciekawi, dlaczego tak naprawdę szukasz?

Info

Wpisz powód, aby wysłać wiadomość

75/200

Dziękujemy za Twoją historię!

Przekonaj się, że każda decyzja o zmianie miejsca zamieszkania niesie za sobą coś ważnego.

Poznaj historie innych

Anonimowo. Szczerze. Bez filtrów

W świecie, w którym wszystko musi być
szybkie, łatwe i idealnie wyretuszowane...

zwalniamy tempo

słuchamy prawdziwych historii

patrzymy głębiej

Sprawdzamy, dlaczego tak naprawdę szukasz

Tak powstała jesienna kampania „Dlaczego tak naprawdę szukasz?” oparta na Waszych
słowach, Waszych historiach.

Każdy z nas ma swój powód

Narodziny dziecka, powrót z emigracji, nowa praca, a może po prostu potrzeba ciszy i własnego miejsca?
Od powodu zaczyna się nowa historia.

Wiktoria, 27

Byle dalej od byłego

Wiktoria, 27

Ola, 41

Żeby być bliżej rodziców. Na wszelki wypadek

Ola, 41

Kuba, 21

Bo chcę mieszkać dalej od rodziców. Mieć więcej swobody

Kuba, 21

Grzegorz, 69

Dla nowej miłości

Grzegorz, 69

Kalina, 27

Bo tutaj bałam się wracać wieczorem do domu

Kalina, 27

Grzegorz, 55

Bo straciłem wszystko i muszę zacząć od nowa

Grzegorz, 55

Monika, 50

Żeby po rozwodzie znaleźć siebie na nowo i to, kim jeszcze mogę być

Monika, 50

Marta, 33

Żeby dzieciaki miały fajne dzieciństwo

Marta, 33

Adam, 35

Bo chcę mieć coś swojego

Adam, 35

Patryk, 44

Bo już się nie mieścimy

Patryk, 44

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Żeby mieć blisko na łódkę

Zawsze chciałem mieszkać w kamienicy z wysokim sufitem

Żeby mój pies miał prawdziwy ogród, a nie trawnik pod blokiem

Bo odziedziczyłem dom

Dla lepszej komunikacji

Bo w tej okolicy jest po prostu pięknie

Żeby zamieszkać w domu po dziadkach

Żeby wnuki miały gdzie biegać

Bo dzieci poszły na swoje

Żeby mieć blisko na łódkę

Zawsze chciałem mieszkać w kamienicy z wysokim sufitem

Żeby mój pies miał prawdziwy ogród, a nie trawnik pod blokiem

Bo odziedziczyłem dom

Dla lepszej komunikacji

Bo w tej okolicy jest po prostu pięknie

Żeby zamieszkać w domu po dziadkach

Żeby wnuki miały gdzie biegać

Bo dzieci poszły na swoje

Żeby mieć blisko na łódkę

Zawsze chciałem mieszkać w kamienicy z wysokim sufitem

Żeby mój pies miał prawdziwy ogród, a nie trawnik pod blokiem

Bo odziedziczyłem dom

Dla lepszej komunikacji

Bo w tej okolicy jest po prostu pięknie

Żeby zamieszkać w domu po dziadkach

Żeby wnuki miały gdzie biegać

Bo dzieci poszły na swoje

Żeby mieć blisko na łódkę

Zawsze chciałem mieszkać w kamienicy z wysokim sufitem

Żeby mój pies miał prawdziwy ogród, a nie trawnik pod blokiem

Bo odziedziczyłem dom

Dla lepszej komunikacji

Bo w tej okolicy jest po prostu pięknie

Żeby zamieszkać w domu po dziadkach

Żeby wnuki miały gdzie biegać

Bo dzieci poszły na swoje

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Dostałam się na studia

Żeby mieszkać bliżej lasu

Bo chciałem uciec od rodziny

Ucieczka od traumatycznych wspomnień

Zagrożenie klęskami żywiołowymi

Chęć prowadzenia samowystarczalnego życia

Ucieczka ze środowiska sprzyjającego nałogom

Wsparcie rodzeństwa w trudnej sytuacji życiowej

Rozpoczęcie procedury adopcyjnej

Aby wyremontować starą stodołę

Dostałam się na studia

Żeby mieszkać bliżej lasu

Bo chciałem uciec od rodziny

Ucieczka od traumatycznych wspomnień

Zagrożenie klęskami żywiołowymi

Chęć prowadzenia samowystarczalnego życia

Ucieczka ze środowiska sprzyjającego nałogom

Wsparcie rodzeństwa w trudnej sytuacji życiowej

Rozpoczęcie procedury adopcyjnej

Aby wyremontować starą stodołę

Dostałam się na studia

Żeby mieszkać bliżej lasu

Bo chciałem uciec od rodziny

Ucieczka od traumatycznych wspomnień

Zagrożenie klęskami żywiołowymi

Chęć prowadzenia samowystarczalnego życia

Ucieczka ze środowiska sprzyjającego nałogom

Wsparcie rodzeństwa w trudnej sytuacji życiowej

Rozpoczęcie procedury adopcyjnej

Aby wyremontować starą stodołę

Dostałam się na studia

Żeby mieszkać bliżej lasu

Bo chciałem uciec od rodziny

Ucieczka od traumatycznych wspomnień

Zagrożenie klęskami żywiołowymi

Chęć prowadzenia samowystarczalnego życia

Ucieczka ze środowiska sprzyjającego nałogom

Wsparcie rodzeństwa w trudnej sytuacji życiowej

Rozpoczęcie procedury adopcyjnej

Aby wyremontować starą stodołę

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Firma przeniosła mój dział do innego miasta, nie miałem wyboru

Dziecko ma silną alergię, a tu jest najlepszy klimat

Właściciel sprzedał mieszkanie, mieliśmy miesiąc na wyniesienie się

Mama została sama w wielkim domu, wprowadzamy się, żeby jej pomóc

Bo tu za tę samą pensję mogę żyć, a nie tylko przetrwać

Dojazdy do pracy zabierały mi dwie godziny z życia. Codziennie

Chcemy mieć dzieci, a w kawalerce nie ma na to miejsca

Za pracą dla mnie i dla niej, to był warunek

Bo czynsz wzrósł o tyle, że przestało się to kalkulować

Rozwód. Musieliśmy sprzedać dom i podzielić pieniądze

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Żeby być blisko ojca, który już sobie nie radzi

Przechodzę na emeryturę i wracam tam, skąd pochodzę

Nie jesteśmy w stanie wnosić wózka na czwarte piętro bez windy

Chcę wreszcie mieć normalnych sąsiadów

Żeby przestać być zależnym od widzimisię właściciela

Dla świętego spokoju

Potrzebuję dużego garażu do pracy

Bo męczyło mnie życie w miejscu, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą

Sprzedaliśmy mieszkanie w mieście, żeby spłacić długi

Bo w naszym małym mieście nie ma już żadnych perspektyw

To była czysto biznesowa decyzja

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Żeby uwolnić się od rodziny, która wie lepiej, jak mam żyć

Żeby wreszcie przestać żyć na pokaz

Żeby dzieci nie musiały już słyszeć awantur

Bo mój partner dostał pracę w filharmonii

Bo miałem dość smogu

Bo zakochałem się

Bo życie jest za krótkie, żeby nie spróbować pomieszkać nad morzem

Bo tam już nic na mnie nie czekało

Bo obiecałam sobie, że moje dzieci będą miały lepiej

Bo całe życie goniłem za czymś, co okazało się nic nie warte

Teraz chcemy usłyszeć Ciebie

Pomóż nam stworzyć pierwszą w Polsce mapę prawdziwych powodów, dla których zmieniamy nasze miejsca na ziemi.
Twoja historia, nawet najmniejsza, już jest częścią tej opowieści.

Podaj swój powód

Dziękujemy za Twoją historię!

Twoja historia ma znaczenie – dla Ciebie i dla innych.